Tak, ale..._logo
11(21) marzec 2019

Archiwum tekstów

Zajrzyjcie też na nasz profil na Facebooku. Zapraszamy do komentowania i dyskusji!

FB

"Konstytucja nie nakarmi naszych dzieci i jest nudna.

To już Mrożek zauważył, że gdyby do konstytucji

wpisać słowo „k...”, może by ona kogoś zainteresowała."

Janusz Głowacki w GW 02.04.2017 r.


Redagują



Teksty prezentowane na naszej stronie mogą być kopiowane i rozpowszechniane, pod warunkiem podania źródła pochodzenia i autora tekstu.



WIADOMOŚCI, KOMENTARZE, OPINIE



Wstępniak

W numerze, który Wam przedstawiamy, dominują dwa bliskie siebie tematy: problem naszego uczestnictwa w Unii Europejskiej oraz tzw. Manifest Piketty'ego, czyli lewicowy pomysł na rozwiązywanie problemów społecznych w Europie. Najpierw jednak koniecznie należy przeczytać dwa inne teksty dotyczące sprawy ks. Jankowskiego: Oświadczenie osób, które zwaliły pomnik prałata z cokołu, a raczej razem z „cokołem”, i tekst Heliodora Muszyńskiego, bezpośrednio nawiązujący do tego wydarzenia.

Wstępniak [02.03.2019]

czytaj dalej...


Janusz J. Tomidajewicz

Polska lewica przed wyborami do parlamentu Europejskiego

Wraz z nowym rokiem wielkimi krokami zbliżamy się do wyborów do parlamentu europejskiego. W obecnym układzie sił wszyscy zdają sobie sprawę, że będą one miały istotne znaczenie ze względu na naszą wewnętrzną sytuację polityczną, gdyż ich wynik pokaże siłę poszczególnych ugrupowań i tym samym określi pozycje startowe w najważniejszych w tym roku wyborach parlamentarnych. Posługując się sportowym porównaniem, przez większość sił politycznych wybory europejskie traktowane są jak seria kwalifikacyjna w konkursie skoków narciarskich. I rzeczywiście taką rolę można im przypisać w naszym polskim świecie (grajdołku ?) politycznym.

czytaj dalej...


Heliodor Muszyński

Ja tylko pytam (4)

Ten nasz europejski patriotyzm

Ibi patria, ubi bene – zachowało się do naszych czasów takie łacińskie powiedzonko. A ostatnio nabiera ono w naszym kraju zadziwiającej aktualności i ożywienia. W pewnej trawestacji oznacza ono po prostu tyle, że uznaje się, iż „tam ojczyzna, gdzie jest nam dobrze”. Z przykrością i smutkiem trzeba powiedzieć, że tak myśli spora część naszych rodaków. W szczególności zaś ten sposób myślenia rozpanoszył się wśród polityków, kiedy wypowiadają się na temat naszego członkostwa w Unii Europejskiej. Nagminne jest, dla przykładu, że od naszych eurodeputowanych oczekuje się wyłącznie tego, aby walczyli o nasze, polskie interesy. A już zupełnie kuriozalne jest krytykowanie przewodniczącego Tuska za to, że w pełnieniu swej funkcji niedostatecznie (lub wcale) nie troszczy się o dobro swego kraju.

czytaj dalej...


Janusz J. Tomidajewicz

To nieprawda, że obecna Unia jest doskonała

Prezentujemy interesujący dokument zwany potocznie manifestem Thomasa Piketty'ego Przed zbliżającymi się wyborami europejskimi niektórzy proponują nam plebiscyt: za czy przeciw Unii? W takim plebiscycie jestem za Unią. Ale wcale nie jest mi obojętne, jak ta Unia będzie w przyszłości wyglądała. W obecnym kształcie jest ona bowiem skonstruowana na miarę i potrzeby nie wszystkich jej obywateli i obywatelek, lecz jako narzędzie dominacji silnych nad słabszymi i bogatszych nad biedniejszymi. Dlatego niezbędnym warunkiem odsunięcia groźby jej rozsadzenia przez rosnące w siłę ruchy nacjonalistyczno-populistyczne jest jej zasadnicza demokratyzacja. Niełatwym problemem, jaki kryje się za tym hasłem, jest oczywiście odpowiedź na pytanie: Jak doprowadzić do demokratyzacji Unii Europejskiej?

czytaj dalej...


Thomas Piketty i in.

Manifest: O demokratyczną Europę

Jako obywatele Europy, reprezentujący różne kraje i środowiska, wzywamy dziś do głębokiej przebudowy europejskich instytucji i europejskiej polityki. Nasz manifest zawiera konkretne propozycje, przede wszystkim projekt Traktatu Demokratyzacyjnego oraz Projekt Budżetu. Mogą je z miejsca przyjąć i wprowadzić w życie wszystkie chętne kraje, a żadne pojedyncze państwo nie może zablokować ich w tych dążeniach. Manifest mogą podpisać online wszyscy ci obywatele Europy, którzy się z nim utożsamiają. Poprawki do niego i ulepszenia może wprowadzić do manifestu każdy ruch polityczny.

czytaj dalej...


Heliodor Muszyński

Bohaterski prałat na piedestale

Wynoszenie na pomniki moralnego zła wcale go nie uszlachetnia, a wręcz przeciwnie, wzmaga uczucia gniewnego protestu i moralnego oburzenia Zdrowy rozsądek nakazywałby kierowanie się prostą, taką oto zasadą: jeżeli chcesz pozyskać sympatię dla kogoś lub czegoś, co obciążone jest jakąś skazą, to nie wypychaj tego na widok publiczny, zapewniając, że skazy nie ma. Wtedy bowiem miast wyrozumiałości wywołasz jedynie reakcje negacji i odrzucenia wszystkiego, co się ludziom z tą skazą kojarzy. I im bardziej będziesz tę swoją “świętość” forsował, tym silniejszą niechęć i odrzucenie wywołasz.

czytaj dalej...


„Oświadczenia w sprawie obalenia pomnika księdza Henryka Jankowskiego”

Oskarżamy Henryka Jankowskiego, księdza katolickiego, kapelana NSZZ ,,Solidarność”, wieloletniego proboszcza parafii pw. św. Brygidy w Gdańsku o podły i haniebny gwałt na godności, wolności seksualnej i prawie do prywatności oraz wykorzystanie trudnej sytuacji społecznej młodych ludzi powierzonych jego opiece; o liczne zamachy na godność oraz o dyskryminację osób i społeczności poprzez szerzenie mowy nienawiści, publiczne głoszenie poglądów antysemickich i lżenie ludzi o odmiennych poglądach politycznych w swych kazaniach, wypowiedziach publicznych i instalacjach kwazi-artystycznych natury (pseudo-)religijnej.

czytaj dalej...


Janusz J. Tomidajewicz

Jak zwiększyć podmiotowość polityczną społeczeństwa

Przy próbach analizy przyczyn utrzymywania się społecznego poparcia dla PiS najczęściej pomija się to, że ukształtowany w Polsce system liberalnej demokracji parlamentarnej przez bardzo znaczną część społeczeństwa, a w szczególności przez jego najsłabsze warstwy, wcale nie był postrzegany jako dobrze służący realizacji ich interesów i oczekiwań. Wprost przeciwnie, dla bardzo wielu polaków system ten był tylko bardziej wysublimowanym narzędziem sprawowania kontroli nad społeczeństwem przez nierozumiejące jego potrzeb elity finansowe, biznesowe, intelektualne (w tym prawnicze) i partyjno-polityczne. Dotychczasowa demokracja nie działała w interesie ogółu. Społeczeństwu polskiemu trzeba zaproponować dziś nie powrót do, zdominowanej przez elity i sterowanej przez najbogatszych, demokracji liberalnej w jej dotychczasowym kształcie, lecz taką jej reformę, która dla dotychczasowych wykluczonych przez demokrację z wpływu na sprawy publiczne będzie stanowiła atrakcyjną alternatywę pisowskiej demokratury. To lewica – ze względu na wyznawane przez nią wartości – ma obowiązek zaproponować Polsce taką reformę systemu demokracji, która zwiększy podmiotowość polityczną i poczucie wpływu na sprawy publiczne całego społeczeństwa, a w szczególności jego najsłabszych warstw, a tym samym przywróci sens uczestnictwu w życiu zbiorowym i politycznym.

czytaj dalej...


Heliodor Muszyński

Socjalizm we współczesnym świecie (1)

Minęły czasy, kiedy socjalizm jako projektowany i postulowany ustrój społeczny określano jako „nadzieję dla świata” (Bertrand Russell). Najpierw, na wiele lat, stał się przedmiotem powszechnych dążeń proletariatu, potem świat przeżył okres urzeczywistniania go na szeroką skalę na sporej części naszej planety. Wiemy jak zakończył się ten eksperyment. Pierwsze w świecie państwo socjalistyczne dość jednoznacznie kojarzy się z wszystkim tym, co stanowi, i zawsze stanowiło, dokładne zaprzeczenie tego, o czym marzyli ludzie natchnieni ideami socjalizmu: z totalitaryzmem, autokratyzmem, zniewoleniem człowieka i permanentnym niedostatkiem (mój austriacki kolega mawiał – nie bez racji, że „socjalizm, to ustrój, w którym nie ma głodu i brakuje wszystkiego”).

czytaj dalej...


KJS

Wyborcze dylematy Unii Pracy

Unia Pracy – partia z dwudziestopięcioletnim stażem – partia, która powstała na fali lat dziewięćdziesiątych jest formacją lewicową. Formacją, która od samego początku stawiała sobie za cel łączenie, a nie dzielenie. Idea powołania takiej partii sprawdziła się. Natomiast mniej szczęścia miała sama partia, która, jak to widzimy z perspektywy czasu, często była solą w oku innych ugrupowań. Często nietrafione sojusze oraz małe zdecydowanie przywódców doprowadziły Unię Pracy do tego miejsca, gdzie jest dzisiaj. Jedno jest pewne – ta partia była partią wartości bardziej niż posad. Dzisiaj Unia Pracy jest jedyną partią na polskiej scenie politycznej, która nie zmieniła nazwy i swych założeń ideologicznych, jakie jej przeświecały w chwili powstania. Pewno nie nadążała za zmieniającą się rzeczywistością oraz programem, jaki winien oddziaływać na otoczenie.

czytaj dalej...


e-mail kontaktowy: takale@interia.pl





Darmowy licznik odwiedzin